RSS

drętwienie palców

Widzisz wypowiedzi wyszukane dla słów: drętwienie palców






Temat: drętwienie rąk
Ja pamiętam, że takie drętwienia jednej ręki łapały mnie w pierwszej ciąży, ale
tylko w nocy. Rano budziłam się z takim strasznie nieznośnym uczuciem. Ręka aż
bolała od tego drętwienia. Ale w ciągu dnia się rozchodziła i było ok.

Znalazłam coś takiego:

"DEFINICJA

Uczucie cierpnięcia, mrowienia lub bólu palców, dłoni lub całej ręki pojawiające
się podczas ciąży.

OBJAWY I PRZEBIEG

Ból i drętwienie palców lub całej dłoni najczęściej są objawami tzw. zespołu
cieśni nadgarstka, który w czasie ciąży występuje dość często. Zespół ten
pojawia się u kobiet ciężarnych na skutek zmian hormonalnych powodujących
zatrzymanie wody w organizmie. Zastój płynów może wywołać obrzęk torebki
stawowej nadgarstka, w której przebiegają nerwy odpowiadające za unerwienie
kończyny górnej. Miejscowy wzrost ciśnienia w torebce oraz obrzęk tkanek może
uciskać nerwy i wywołać mrowienie, drętwienie oraz ból palców i nadgarstka,
który w sporadycznych przypadkach może również promieniować do ramienia. Objawy
mogą być znacznie bardziej nasilone w nocy, jak również po dniu, w trakcie
którego nadgarstek był znacznie obciążony poprzez wykonywanie czynności
wymagających wielokrotnego powtarzania jak np. pisanie, robótki ręczne,
krojenie. Objawy najczęściej mijają samoistnie i nie wymagają specjalnego leczenia.

WEZWIJ LEKARZA, GDY...

Jeżeli ból staje się bardzo dokuczliwy lub drętwienie uniemożliwia utrzymanie w
ręku przedmiotów i wykonywanie podstawowych czynności należy skontaktować się z
lekarzem. Najczęściej do zwalczenia uciążliwych dolegliwości wystarczą zalecone
przez lekarza odpowiednie preparaty witaminowe. W niektórych przypadkach
konieczne może okazać się przyjmowanie środków przeciwbólowych lub też
unieruchomienie nadgarstka specjalnym opatrunkiem. Lekarz może również zlecić
konsultację u neurologa lub ortopedy.

LECZENIE DOMOWE

Aby zmniejszyć dolegliwości należy unikać ucisku na daną kończynę, szczególnie
podczas wypoczynku nocnego. Dobre rezultaty przynosi również zażywanie
preparatów zawierających witaminę B6 oraz magnez. Niezmiernie ważna jest również
dieta bogata w te witaminy i mikroelementy. W witaminę B6 bogate są np.: ryby,
drób, ziemniaki, mleko, orzechy, słonecznik, warzywa strączkowe, natomiast
magnez zawierają np.: fasola biała, pestki dyni, kakao, koper, pietruszka zielona."




Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: bolące stawy u rąk
hej, ja mam to samo, też bolą mnie stawy rąk i drętwieją palce, lekarz kazał mi
brać magneb6, cyclo3fort i kalipoz niestety nie widzę poprawy, widocznie tak
musi być
asia 30 t.c. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: urazy:(
Niestety ja cierpię na coś podobnego od 6 miesięcy.Boli cały kciuk od
nadgarstka,drętwieją palce.Podobno to typowe dla takich jak my.Ale ja również
zaciskam zęby i robię dalej
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: do jeffa i innych :)
do jeffa i innych :)
czytam Was i czytam i postanowilam napisac
Moje objawy podobne do objawow groniki
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49179&w=72384210&v=2&s=0
otoz... moje samopoczucie popsulo sie jakis miesiac temu, zaraz po
swietach wielkanocnych. Poczulzm mdlosci, pozniej doszly lekkie
zawroty glowy, mrowienie, dretwienie palcow u rak. Pamietam,ze juz
kiedys czulam sie podobnie, a w zasadzie tak samo, jak zaczelam sie
odchudzac, schudlam wtedy 5 kg i sie zaczelo.
teraz czuje sie tak samo! czyli kiepsko!
zaznaczam,ze nie przypominam sobie zadnego ugryzienia przez
kleszcza, ani zadnego wedrujacego rumienia. Nie chce panikowac,
staram sie podejsc do wszystkiego rozsadnie, bez nakrecania sie na
najgorsze
moje objawy to m. in. strzelajace stawy, słabe i bolace mięśnie,
zaburzenia równowagi, bóle głowy najczesciej w okolicy czola,
trudności z zebraniem myśli, zaburzenia rytmu serca, glowa jakby
byla z waty, nogi zreszta podobnie Teraz juz tego wprawdzie nie
mam, ale mialam uczucia goraca w roznych czesciach ciala, jakby
takie male gorace igielki.
no nie wiem, narazie nie moge sobie nic przypomniec wiecej

w razie co, dopisze i odpowiem na ewentualne pytania

aha, od stycznia bylam na diecie i schudlam 14 kg. to raczej dosc
istotna wiadomosc, bo moze to wszystko stad.

ale morfologie mam wrecz idealna, wszystkie wyniki w normie! a
robilam tez poziom magnezu, potasu, bo podejrzewalam, ze moze mam
jakies niedobory. sadze jednak,ze w morfologii wyszly by takie
informacje, czy nie?
a i badania na borelioze wykazalo:
IgG dodatni (30.9) a IgM ujemny (5,2)

i co? pomozecie?

Pozdrawiam i czekam na wiesci Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Czy to i mnie dotknęło ?
Czy to i mnie dotknęło ?
Opiszę po krótce swój przypadek. Z niezidentyfikowanym schorzeniem walczę już
parę lat. Odwiedziłem wielu lekarzy, leczyłem się na różne jednostki
chorobowe a objawy trwają nadal. Trafiłem na to forum i zaczynam sobie
niektóre rzeczy układać i coraz bardziej się niepokoję czy to i ja nie
złapałem kiedyś jakiegoś kontaktu z kleszczem ?
Mam 55 lat. Od kilku lat z wykazu objawów o większym lub mniejszym nasileniem
występują u mnie niżej podane :
- sztywne stawy, szyja i kark, trzeszczenie szyi i jej ból punktowy w lewej
stronie
- obolałe żebra, bóle biodra prawego, bóle i kurcze mięśni
- nadwrażliwa skóra, bóle tkanki podskórnej, może tłuszczowej lub łącznej
zwłaszcza prawej połowy brzucha,
- zawroty głowy i zaburzenia równowagi, coraz gorsza pamięć,
- bezdech nocny, nieraz drętwienia palców które po chwili po obudzeniu
ustępują
- częste zmiany nastroju, zdenerwowanie tymi dolegliwościami, drażliwość
- mimowolne napięcia mięśni nóg
- obniżona temperatura ciała 34,5, do 36,0 , niski puls 52 do 63 u/min
- wykonane badania podstawowe tj. morfologia,ob,cholesterole i szereg innych,
mocz, kał (krew, pasożyty, grzyby), prześwietlenia kręgosłupa, usg a nawet
tomografia jamy brzusznej są w książkowej normie ;

Moje pytanie do Pana dr Artura :
Co z tym fantem zrobić ? Czy próbować diagnozy w kierunku boreliozy (testy) ?
A jak czytam co pan pisze to po wielu latach mogą być negatywne.
Jeśli mam być szczery to jakoś nie przypominam sobie w ostatnich latach
typowego kontaktu z kleszczem. Jak każdy chodzę po lesie, wyjeżdżam na urlop
na biwak, bywam na różnych ogniskach przyleśnych , zbieram grzyby czy
jagody. Ale ukłucia tego robala, jego wydobywania czy też jakieś zarumieniena
skóry bym pamiętał...
Poczytałem dużą część wypowiedzi na forum i jestem mocno przestraszony
zwłaszcza długotrwałą kuracją antybiotykową. Do tej pory moja wiedza
ograniczała sie do brania przez 5-7 dni antybiotyku np. przy anginie ale zeby
przez kilka miesięcy non stop i to w końskich dawkach - to do mnie nie
dociera.
Pozdrawiam wszystkich
Leon
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Pytania o borelioze
Ja mam podobny problem o ile po leczeniu antybitykami ustalo mi dretwienie
palcow to nadal co pewien czas powiekszaja mi sie wezly chlonne ale zawsze na
szyji? dlaczego tylko w tym miejscu nie wiem? Wiem za to,ze niedlugo po tym
zawsze bardzo boli mnie glowa. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Zapraszamy do wzięcia udziału w ankiecie
dzień dobry, czytam Pani wypowiedź, która jest moją historią: objawy podobne,
jestem bogatsza o pobyt w szpitalu: nie ma co żałować, dorobiłam sie jedynie
grzybicy od dożylnie zastosowanego antybiotyku; również odwiedziłam po drodze
reumatologa (skierowana przez zakaźnika), który bóle stawów i drętwienie palców
przypisał zwyrodnieniu kręgosłupa (nawet przez moment wmówił mi, że nie mam już
boreliozy, a wskaźnik IgM, który ciągle kształtuje się w granicach do 50
jednostek jest oznaką wytworzonych antyciał przy styczności z boreliozą - jest
obecnie autoszczepionką - nadmieniam, że zareagowałam w pierwszej dobie od
ugryzienia i leczenia oczywiście nie przerywałam. W tej chwili zakaźnik
uśmiecha się z politowaniem, twierdzi, że nie jest tak źle, że przesadzam, że
inni gorzej się czują, że niepotrzebnie chcę się ciągle "szpikować"
antybiotykami, że wystarczy jak raz na pół roku sprawdzę sobie poziom antyciał,
ewentualnie gdy wzrośnie wtedy do szpitala na kroplóweczkę i tak do końca
życia. Ale ja tak nie chcę. Bardzo cenię wypowiedzi PP Wrotka i Artura
(właściwie dzięki nim śledzimy wszyscy tą stronę), ale stosowanie wszelkiej
maści antybiotyków mam już za sobą i w zasadzie bez zmian (wiem, być może
byłoby gorzej gdybym nie leczyła się). Obecnie jestem na etapie szukania innych
środków pomocy, ba nabyłam nawet pozycję Małachowa i zgłębiam metody
uzdrawiania przez głodówkę i urynoterapię. Wiem, odrażające, ale wiele już
zrobiłam aby wyzdrowieć, spróbuję zrobić wszystko. Spodziewam się ostrej
reakcji, jednak ryzykuję, może ktoś odpisze co o tym sądzi, bo ja jestem
zdecydowana na ten krok. Pozdrawiam hb Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Niedotlenienie przyczyną wszystkich objawów?
Niedotlenienie przyczyną wszystkich objawów?
Ostatnio coraz bardziej skłaniam się do tezy , że za 80% moich objawów
odpowiedzialny jest upośledzony układ krążenia, niedotlenienie.
Wnioskuje, że w związku z obecnością w naczyniach krwionośnych bakterii
dochodzi do znacznego niedotlenienia, przepływ krwi, w tym tlenu i substancji
odzywczych jest słabszy.
Moje najbardziej dokuczliwe objawy to:
- permanentna tachykardia, tętno powyżej 100 - oprócz klopotów z
przewodzeniem, myslę ze kryje się za tym niedotlenienie - serce próbuje
podołac - stąd tak wysokie tętno
- zmęczenie plus zadyszka i kłopoty z oddychaniem - przyczyną jest niedotlenienie
- silne zakwasowate bóle mięsni (po najdrobniejszym wysiłku okropne bóle
trwają ok 3 dni) - przyczyna jest niedotlenienie
- oszołomienie , poczucie odrealnienia - niedotlenienie mózgu
- "straszne poranki", całkowita niemoc, oszołomienie, bezwład po przebudzeniu
się - zajmuje mi ok, 2 godziny zanim dojde do pozycji pionowej, jakos sie
rozruszam - przyczyna - znaczne niedotlenienie podczas snu, pozycja pozioma
- senność i brak energii - niedotlenienie mózgu
- drętwienie palców, robia się białe i bez czucia - uszkodzenie drobnych
naczyń krwionośnych
- bóle kręgosłupa - "niedożywienie" nerwów spowodowane złym przepływem krwi

Jeśli moja hipoteza jest prawdziwa, to wynika z tego, ze jesli usprawniłabym
krążenie to objawy by się zmniejszyły.

W związku z tym pytanie: W jaki sposób usprawnić krązenie?
Wiem ze polecane sa np milorząb, ale pytanie na ile jest skuteczny?
Co oprócz ziółek?
dodam, że mam bardzo niskie ciśnienie.
Dzięki za jakieś sugestie. Pozdrawiam. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Czy to objawy boreliozy?
Czy to objawy boreliozy?
Witam,
Jestem nowa na forum. Chciałabym przedstawic swój przypadek i prosic o radę.
Boreliozę przechodziłam w lipcu 2003- rumień i antybiotyki 3 tygodnie.
Potem miałam robione testy ELIZA:
1. marzec 2004 IgG DAKO ujemny IgM DAKO wysoko dodatni 5,9j absorbancja
1,664(noma<0,454)
2.lipiec 2005 IgG ujemny, IgM dodatni 1,55j wtedy powiedziano mi, że jestem
zdrowa.

Na początku 2005 miałam bardzo silne przeżycia psychiczne i od tego czasu
zaczęły się nieprzerwane kłopoty ze zdrowiem:
- silne duszności (przejściowe kłopoty z oddychaniem miałam zawsze alergia
oskrzelowa) ale te były dlugotrwałe i silne. Ostatecznie stwierdzono
roztrzenie oskrzeli z zaleganiem bakteryjnym a dolegliwości po kilku
miesiącach zmniejszyły się.
- wirus HPV-wielomiesięczna walka z ciągle odrastającymi brodawkami
- endometrioza- łyżeczkowanie macicy, które nie rozwiązało problemu
- Od 16 miesięcy cierpię na nieprzerwane tępe bóle w żuchwie. Początkowo
dlugie leczenie stomatologiczne i chirurgiczne wszystkich okolicznych zębów.
Była diagnoza artropatii stawu skroniowo-żuchwowego przez innego lekarza
odrzucona. Neurolog nie wyklucza nietypowej neuralgii nerwu trójdzielnego.
Jest również sugestia zapalenia kości i propozycja usunięcia dwóch zebów z
częścią kości do badania histopatologicznego. Jednak jest to tylko hipoteza i
może nic nie da, bo wszyscy zgodnie twierdzą, że mój przypadek jest nietypowy.
Przed tym zabiegiem Profesor z kliniki chirurgii szczękowej polecił mi
wykonanie badań w kierunku boreliozy. Badania wykonano mi tam gdzie byłam
diagnozowana poprzednio a więc w szpitalu Zakaźnym na Woli.
Wyniki z 20.03.2008:
ELIZA IgG (Biomedica) ujemny
ELIZA iGm 25,8j czyli wysoko dodatni
Western blot (Euroimmum) w klasie IgM dodatni- reakcja z antygenem OspC

Czy Western blot dodatni jednoznacznie potwierdza chorobę czy może świadczyc o
przebytej boreliozie w przeszłości?
Po przeczytaniu informacji na forum postanowiłam zrobic badanie PCR RT w
Poznaniu (dzisiaj będę miała pobieraną krew). Czy w moim przypadku ma sens
robienie też badań na koinfekcje?
Czy opisane wyżej moje problemy zdrowotne mogą być związane z boreliozą?
Z listy typowych objawów mogę przypisac sobie:
- drętwienie palców i dłoni budzące ze snu
-trzeszczenie szyi (mam zwyrodnienie kręgosłupa).
- podrażnienie gardła czasami z brunatną wydzieliną rano

Jeżeli PCR wyjdzie dodatni gdzie mam się udac do lekarza? (jestem z Warszawy)
Pozdrawiam




Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Czy to objawy boreliozy?
Nie miałam zaburzeń koncentracji, pamięci orientacji. Dodam, że zmiany
zwyrodnieniniowe kręgosłupa szyjnego i lędźwiowego mam od co najmniej 15 lat,
więc drętwienie palców i dłoni może byc z tego powodu.
Podajcie mi proszę namiar na dobrego lekarza w Warszawie Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: lekarz z Zabrza -diagnostyka i leczenie
Wiatm Pan Doktora.
Od kilku dni mam drętwienia palców obu rąk, a do tego bóle głowy i
bezsennośc. Po wizycie u neurologa dostałem tabletki cavinton. Czy
jest jakaś metoda by sprawdzic, czy to nie jest może borelioza?
Pozdrawiam serdecznie. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Jestem lekarzem-część druga
Pani Beato!!!
Mam kilka krotkich pytan i bylabym wdzieczna za odpowiedzi:
1. Co jest przyczyna bardzo silnych, uniemozliwiajacych wrecz poruszanie sie
(przynajmniej w moim przypadku) miesni? Czy byly jakies badania na ten temat? Ja
wnioskuje ze przyczyna jest silne niedotlenienie miesni, poniewaz nawet po malym
wysilku (trudno to nazwac wysilkiem nawet )miesnie zaczynaja bolec nie do
wytrzymania (np wczoraj kilka razy musialam kucać i dzis w ogole nie moge
chodzić bo ból jest tak silny). Czy niedolenienie (o ile moja hipoteza jest
sluszna) powstaje raczej wskutek jakis zmian na poziomie biochemicznym, czyli w
jakis sposob zaklocony jest proces oddychania komorek, czy tez raczej to sprawa
pochodzenia neurologicznego (jakies zwyrodnienia, uciski, zaklocony przeplyw krwi?)

2. Zauwazylam ze wiele osob w trakcie leczenia oraz po leczeniu (wiec raczej
nie mozna tego przypisac herxom) ma bardzo silne bole miesni i kosci. Jaka moze
byc tego przyczyna? Ja BB mam od 10 lat, leczylam ja bezskutecznie przez 13
miesiecy, od niemal pol roku jestem bez abx. Przed leczeniem mialam bole miesni,
ale baaaardzo slabe, natomiast pod koniec leczenia bardzo sie nasilily i
utrzymuja sie do dzis i to z tendencja wzrostowa (sa to bole nog, rak oraz
karku)Przez 10 lat chorowania nie bylam tak chora jak teraz po leczeniu. Bole te
raczej nie pochodza od grzybicy, poniewaz nie mam wg mnie objawow wskazujacych
na grzybice.
Bardzo prosze o jakies sugestie - dlaczego leczenie uczynilo tak znaczne
pogorszenie mojego stanu (o ok 80% w stosunku do okresu przed leczeniem)Leczenie
bylo ok - dobre zestawy i dawki.
Koinfekcji nie leczylam: badania na Babesie - 6 x ujemne (w tym mikroskopowe 3
x, przeciwciala 1 x, PCR 2x)
Bartonella - 3 x ujemna (mikroskopowe, pcr, przeciwciala)Wiem ze moga byc
falszywie ujemne.
Dodatnia CPN w IGM. Zastanawiam sie czy to mozliwe zeby CPN byla odpowiedzialna
za moj obecny bardzo zly stan ( silne bole miesni, tachykardia, potworne
zmeczenie, puchniecie palcow rak i stop, oslabienie, niemoznosc utrzymania rak w
powietrzu, zadyszka, dretwienie palcow i rak, calkowity brak sil!)

Bede wdzieczna za odpowiedz i sugestie. Dziekuje, pozdrawiam Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: ugryzienie kleszcza(zdjęcie)
spróbuj dowiedzieć się telefonicznie o wynik tego PCR, bo na zdjęciu
to może nie wygląda jak klasyczny rumień, ale pozstałe objawy miałam
takie jak Ty, już w tydzień po ugryzieniu przez kleszcza, (oprocz
tego jeszcze drętwienie palców, kłucia po całym ciele, szczypanie
języka, oczu, zawroty głowy). Wygląda na to, że możesz być zarażony
i jeśli chcesz potwierdzić to badaniem, to ważne żeby jak
najszybciej mieć tę informację i jak najszybciej wdrożyć leczenie.
Dlatego zanim dostaniesz wynik pocztą postaraj się dowiedzieć o
niego telefonicznie.
Generalnie na tym forum preferowane jest leczenie niestandardowe -
długo i duże dawki, czego nie chcą zazwyczaj przepisywać lekarze
pierwszego kontaktu.
Wiąże się ono z ryzykiem grzybicy (trzeba równolegle stosować 3-4
probiotyki w ciągu dnia, jogurty naturalne i dietę przeciwgrzybiczą)
oraz nadwerężenia wątroby - bierze się leki osłaniające wątrobę i
przynajmniej raz w miesiącu robi komplet badań krwi.
Dokładniejsze informacje w FAQ i wątkach do których są linki.

O tym konkretnym leku Ci nie powiem, (pewnie ktoś jeszcze z forum
się odezwie) bo mam krótki staż i do tej pory brałam tylko unidox
2*200, ale ja zaczęłam brać antybiotyki już piątego dnia po
ugryzieniu i powiem Ci, że czekałam z niecierpliwością każdej
kolejnej godziny przyjmowania antybiotyku, bo tak bardzo dokuczliwe
były te objawy, dlatego nie czekaj zbyt długo, bo ta zaraza
strasznie szybko się rozprzestrzenia.

Pamiętam, że przez kilka pierwszych dni byłam mocno przerażona, tym
co dzieje się z moim ciałem, ale teraz wiem, że jest to do
pokonania, tylko wymaga trochę wysiłku i samozaparcia.
Trzymaj się. Ala


Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Strzelajace stawy
nie jest to pocieszeniem, ale barkowe słychać w uszach i jest wrażenie jakby w
uszach strzelało, jednak strzelają wszystkie stawy. To strzelanie
będzie "tylko" słyszalne jakieś pół może rok, a potem dołączy ból, drętwienie
palców, obrzmienia. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Jestem tu nowa i szukam trochę wsparcia
Nie bój nic!.Ja też od 20.lat-i herxów prawie nie mam(tylko drętwienie palców
rąk) a leczę się już czwarty m-c.A wyleczenia jestem prawie pewien-inaczej bym
się nie leczył. jmgpk6 Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: drętwienie rąk
Miałam mrowienie i drętwienie palców,które neurolog nazwała zespołem cieśni
nadgarstka.Przeszło,gdy zdiagnozowano niedoczynnosć i zaczęłam brać eutchyrox Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: moja choroba
moja choroba
Jestem chora na fibromialgie.Nie pamietam juz kiedy to sie
zaczelo.Przeszlam dluga droge, od lekarza do lekarza, od specjalisty
do specjalisty, z oddzialu na oddzial..Nikt nie wiedzial co mi jest.
Ortopeda mowil, ze to bole od kregoslupa, reumatolog, ze moze
poczatki RZS-choc nie mialam stanu zapalnego.Zaczelo sie od
lokci.Nie mialam sily przyniesc do domu zakupow a potem otworzyc
kluczem drzwi...Po latach uslyszalam wypowiedz profesora
reumatologii z Poznania (tu mieszkam) o FIBROMIALGII.Dopiero
zrozumialam co mi jest.Minely kolejne lata zanim postawiono mi
diagnoze "na papierze".Nikt kot tego nie przezyl nie zrozumie co to
za cierpienie.Dzis boli mnie cale cialo, wewnatrz i na zewnatrz.
Jestem nieustannie zmeczona, cierpie na bezssennosc, rano mam
wrazenie,ze cala noc ciezko pracowalam. Nie nadaje sie do zadnej
pracy,nie moge dlugo siedziec, dlugo stac, dzwigac, wykonywac prac
manualnych poniewaz cierpie na koszmarny bol i dretwienie palcow
rak.Bola mnie stopy,kolana,biodra,lokcie,barki.Zauwazam juz wyrazne
zmiany okolostawowe na zewnatrz. Trudnosc sprawia mi podstawowe
funkcjonowanie w domu. Przecietnie jakies 2 godziny dziennie czuje
sie w miare dobrze. Musze duzo wypoczywac.Mam wrazenie igly,pylki,
czarne plamki w oczach.Zaburzenia widzenia.Meczliwosc miesni,
np.przy wchodzeniu po schodach.Zaobserwowalam, ze sa rzuty i remisje
tej choroby jak przy stwardnieniu rozsianym. W nocy bola mnie nawet
miesnie posladkow.Koldra jest dla mnie zbyt ciezka..Nazywam to tak,
ze bola mnie wlosy,(mysle, ze cebolki nerwowe),pierscionki, zegarek,
skarpetki...Wszystko co uciska.Bol doprowadza do dreszczy i poczucia
ciezkiego stanu zapalnego w calym organizmie.Od kilkunastu lat zyje
w nieustannym stresie co doprowadza mnie do depresji.W 80% jestem
przekonana, ze fibromialgia jest tego efektem.W tym momencie jedno
napedza drugie, Ciezki bol depresje, depresja ciezki bol...Czlowiek
jest w tej chorobie osamotniony bo nawet lekarze nie rozumieja jak
to boli i jak dezorganizuje normalne funkcjnowanie.Do tego dochodza
zaburzenia pamieci, brak koncentracji..Nikt nie rozumie, kto tego
nie przezywa.Moi znajomi sadza, ze jesem poprostu leniem bo wygladam
na zewnatrz dobrze ie na chora.Wydaje im sie, ze nie chce mi sie
pracowac i ze udaje...Dopiero dzis znalazlam to forum i teraz wiem,
ze nie jestem sama i zostane zrozumiana.
Od kilku miesiecy nic nie robie tylko sie rehabilituje.Nie ma zadnej
poprawy.Mam wrazenie,ze z miesiaca na miesiac jest coraz gorzej. Nie
jem lekow.Oprocz SERONIL-2x20rano-od psychiatry.Szkoda watroby.I tak
nic nie daja.Pozdrawiam serdecznie wszystkie "bratnie dusze".
PS Czy ktos stosowal juz sok NONI?Jesli tak, jakie efekty? Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Co chcą powiedziec chmury?
No tak, oprócz postępującej sklerozy dotyka mnie jeszcze ślepota i drętwienie
palców. Zamiast nimbusa wyszedł mi nibus.
A mówią, że saper myli się tylko raz... Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: nocne drętwienie rąk
A co jesli w nocy dretwieja palce rak, a w zasadzie jednej reki, nie odczuwam
innych dolegliwosci, reka nie puchnie, tylko w dzien troche mrowi, jakby to
bylo niedokrwienie. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: brak diagnozy-prosba o pomoc!
Do tego może dochodzić dodatkowo drętwienie palców u rąk i to wszystko od
kręgosłupa szyjnego.
Trzeba ćwiczyć, może znaleźć rechabilitację.
A dodatkowo zmierzyłabym ciśnienie.
Bo te szumy i bóle to też może być z powodu nadciśnienia Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: zdrętwiałe palce, co sie dzieje?
Ja miałam podobnie. Lekarz pierwszego kontaktu stwierdził, że to niedobory
magnezu. Po kuracji drętwienie palców przeszło. Pozdr. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Dretwienie palcow, dloni i rak
Dretwienie palcow, dloni i rak
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: jeszcze o kanale nadgarstka- bardzo boli-pomocy
Trochę za mało informacji (przyczyną podobnych dolegliwości mogą być inne
schorzenia) ale załóżmy że podejrzewamy zespół cieśni nadgarstka.
1. rzadko udaje się stwierdzić jednoznaczną przyczynę ale długi kontakt z
klawiaturą może prowokować dolegliwości (kup sobie poduszki żelowe przed
kalwiaturę i mysz, wysokość stolika pod klawiaturę i jej kąt nachylenia nie
powinny powodować pracy w zgięciu grzbietowym nadgarstków)
2. jeśli stwiedzi się tą chorobę - po prostu inne leczenie jest nieskuteczne
(fiykoterapia czasem na jakiś czas łagodzi dolegliwościwe wczesnych stadiach),
operację jak najbardziej robią "za darmo" (czyli w ramach ubezpieczenia) w
szpitalach
3. często pacjenci skarżą się na bóle i drętwienia palców nocne, nie
pozwalające spać, zmuszające do "rozruszania" rąk łagodzącego bóle, występują
drętwienia palców I-III, opukiwanie okolicy nadgarstka powoduje promienijuący do
palcow ból
4. rtg może byc pomocne przy różnicowaniu lub do poszukiwania przyczyny
(nieprawidłowa budowa kanału kostnego, stany po urazach, stany zapalne kości
itp), jeśli jest to konieczne
5. www.mediweb.pl/medicaltest/wyswietl_bl.php?id=38, o cel badań trzeba
zapytać reumatologa (może podejrzewa inną przyczynę)
6. 7. 8. 9. 10. - proponuję konsultacje ortopedyczną lub neurochirurgiczną
(chirurdzy tych specjalności najczęściej to operują);
ucisk i związane z tym zwolnienie przepływi impulsów nerwowych mozna
potwierdzić badaniem elektromiograficznym(EMG), jesli potwierdzi ono isnienie
choroby to przy tak nasionych objawach jedynym rozsądnym wyjściem jest leczenie
operacyjne, leczenie farmakologiczne i fizykalne jest nieskuteczne (nawet leki
p. bólowe słabo łagodzą ból) a niektóre zabiegi fizykalne czy np. masaż mogą
wręcz nasilać objawy.
Przy długotrwałym ucisku może dojść do zmian degeneracyjnych w nerwie i mimo
operacji nie uzyskamy pełnego powrotu funkcji więc z zdecyzją zabiegu nie należy
zbytnio zwlekać (jednak nie jest to zabieg pilny i spokojnie należy zdiagnozować). Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: co to moze byc?POMOCY!boli ręka nie wiadomo
co to moze byc?POMOCY!boli ręka nie wiadomo
dlaczego
mojhą mame od 2 dni boli reka dretwieją palce,nie moz ejuz wytrzymac,teraz weekend dlatego nie poszla do szpitala bo wiadomo jak to w weekend..
co moz ejej byc....
rak?
moj dziadek mial raka kosci Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: ANEMIA
Dzisiaj bylam u lekarza i okazalo sie, ze ten dretwienie palca pochodu z ucisku
jakiegos nerwu. Polecil mi kilka cwiczen. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Drętwienie palców ręki
stwardnienie rozsiane zaczyna se drętwieniem palców Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Drętwienie palców, postępujące na całą dłoń...
Czy jest mozliwe nabycie rzs przez seks?
Od ponad pol roku mam dretwienie palcow i zaburzenie ostrosci
wzroku,do tego jeszcze jakies biale plamy w ustach i na wardze.
.Zadnych bolow w stawach nie mam.
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Zespol ciesni nadgarstka
zespół cieśni nadgarstka zazwyczaj jest z przeciążenia jest to zwężenie i ucisk
na nerw w nadgarstku objawami są drętwienia palców szczególnie w nocy niestety
leczy to się operacyjnie ale pomyąlnie życzę powodzenia. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: mrowienie w palcach
Ciśnienie masz stanowczo za wysokie. Polecam wybranie się do dobrego
kardiologa. Co do drętwienia palców - to mogą być zwyrodnienia kręgosłupa
szyjnego. Trzebaby zrobić prześwietlenie i potem lekarz neurolog lub ortopeda. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Zdrętwienie palca ?
Dretwienie palców to może być objaw problemów z kręgosłupem.Może rentgen
odcinka szyjnego? Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Zdrętwienie palca ?
caroll5 napisała:

> Dretwienie palców to może być objaw problemów z kręgosłupem.Może rentgen
> odcinka szyjnego?

Popieram przedmówczynię! Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: mam mrowki w palcach pomóżcie:)
nie chcę cię martwić, ale ja takie mrowienie i drętwienie palców mam prawie
przez całą ciąże (obecnie 40 tydzień). Jest to denerwujące, ale cóż taki urok
ciąży Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Opuchlizna nóg, szczególnie w okolicach kostek
Opuchlizna nóg, szczególnie w okolicach kostek
Jestem w 31 tygodniu ciązy.Od tygodnia puchną mi nogi w okolicach kostek i
drętwieją palce u rąk. Czy to juz nie minie do końca ciąży? Czy branie
magnezu pomaga? Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: DRETWIENIE PALCÓW?
DRETWIENIE PALCÓW?
jestem w 29 tygodniu i od kilku dni strasznie drętwieją mi palce a czasem i
całe rece moze poradzicie co z tym zrobic moze co trzeba zjeść zeby sobie
pomoc .pozdrowienia beata z laura i 29 tyg dzidzia Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: kopniaki w 37 tyg :))
u mnie jest podobnie - 37 tydz i mam juz dosyc. wszystko mnie boli, nogi
kompletnie spuchniete, w prawej rece dretwieja palce. mialam wyznaczony termin
cc na 24.06 - dzis bylismy znowu w szpitalu i przesunieto na POJUTRZE!!!!
umieram ze strachu... Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: szpital Madurowicza w Łodzi...
Dziękuję bardzo za informacje. Jestem już troszkę spokojniejsza ,ale dzisiaj
zmartwiło mnie drętwienie palców u rąk tzn. u lewej dłoni są cały czas sztywnawe
i nie wiem z jakiego powodu Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Lipcóweczki jak znosicie upały?
dziewczyna ja tez juz mam dosyc!!!! poczatek 37 tyg i ja kompletnie wysiadam.
nogi puchna mi straszliwie i dretwieja palce u rak. a do tego dzidzia sie
rozbrykala - a byl taki spokojny caly czas... przynajmniej raz dziennie sobie
rycze - serio!!! tez tak macie???? Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Jak się objawia nietolerancja glutenu?
Nie spotyka się postaci typowej celiakii. U różnych osób objawia się ona inaczej, począwszy od braku jakichkolwiek objawów (choroba bezobjawowa lub ukryta) po skrajne przypadki, którym towarzyszą wzdęcia, gazy, biegunka oraz utrata wagi spowodowana złym wchłanianiem składników odżywczych.

Poza skrajnymi przypadkami, choroba może się objawiać także poprzez:
Biegunkę
Zaparcia
Obfite stolce tłuszczowe
Bóle podbrzusza
Wzdęcia
Problemy z niedoborem witamin
Niedobór żelaza (anemia)
Przewlekłe zmęczenie
Słabość
Utratę wagi
Bóle kości
Łamliwość kości
Parestezję (uczucie mrowienia, drętwienia, kłucia itp. skóry)
i towarzyszące temu pieczenie, ciarki i swędzenie skóry
Obrzęki
Bóle głowy
Neuropatię obwodową (drętwienie palców u rąk i stóp)

U dzieci objawy mogą być następujące:
Nieprawidłowy rozwój
Bladość
Płaczliwość, marudność, drażliwość
Niezdolność do koncentracji
Zapadnięte pośladki
Wzdęcie połączone z bólem brzucha
Blade, cuchnące, niekształtne stolce
Częsta, pienista biegunka

Po za wyżej wymienionymi, chorzy mogą cierpieć na opryszczkowe zapalenie skóry. Choroba ta powoduje wysypki (często na twarzy, głowie, łokciach, kolanach i pośladkach). Reakcja po spożyciu glutenu może być natychmiastowa lub opóźniona o tygodnie, a nawet miesiące.

Niezwykłe w celiakii jest to, że nie ma dwóch osób, które wykazywałyby identyczne objawy. Osoba może mieć wiele objawów choroby wymienionych powyżej, kilka, jeden lub wcale. Są nawet przypadki, kiedy jednym z objawów tej choroby była otyłość. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Specjalnie dla uzytkownikow diesli ;-)
Gość portalu: Gradus napisał(a):

> Gość portalu: Prezes napisał(a):
>
> > nie histeria, nie dodatki i nie bzdura...
> > nie wiem czy mowimy o tym samym, ale niedawno
> > stwierdzono, ze w smazonych produktach (m. innymi
> > we frytkach, potato chipsach itp. junk food)
> > wystepuje akryloamid, ktorego toksycznosc od dawna
> > nie ulega zadnej watpliwosci.
>
> tak tylko, ze chodzi o dawke tej substancji... szczurom u
> ktorych wywolywano raka podawano ta substancje w dawkach
> 1000 razy wiekszych niz ludzie mogliby dostac przez cale
> swoje zycie...

akrylamid jest naprawde wredna substancja.
Nawet przypadkowy kontakt przez skore z ta substancja
powoduje dretwienie palcow a kontakt z pylem
prowadzi do zawrotow glowy i innych bardzo nieprzyjemnych
objawow. Ta substancja jest latwo rozpuszczalna w wodzie,
latwo przenika przez pory w skorze i moze rowniez
przenikac przez bariere krew/uklad nerwowy i powodowac
uszkodzenia ukladu nerwowego.

Oczywiscie jak wspomnialem wczesniej jest niezwykle
watpliwe by ktos zachorowal na raka od akryloamidu
zawartego we frytkach, chociazby dlatego, ze jest
w nich wiele innych substancji rakotworczych (wiele
produktow pirolizy skrobii + rozne heterocykle)
w stezeniach o wiele wiekszych niz akrylamid.
Tym niemniej obecnosc akrylamidu w takich produktach
nie byla wydaje mi nigdy sie przedtem stwierdzona.

Poddawanie w watpliwosc toksycznosci tego zwiazku jest
niepowazne.




> Witaminy w odpowiednim stezeniu tez pewnie moga byc
> niebezpieczne dla zycia ;) a tak na prawde to wszystko
> jest szkodliwe...
>

tak, ale nie mozna porownywac toksycznosci cyjanowodoru
to toksycznosci kwasu askorbinowego. To jest zupelnie
inna klasa.

Oczywiscie mozna umrzec w nawet w wyniku spozycia
nadmiernej ilosci wody, ktorej przeciez nikt normalny nie
zakwalifikuje jako substancji toksycznej.

> > Nikt go tam oczywiscie nie dodaje, tylko tworzy sie on
> > w wyniku termicznej obrobki tych produktow.
> > Pytanie, czy stezenie akryloamidu w chrupkach
> > jest na tyle duze, ze moze rzeczywiscie spowodowac
> > raka u osoby ktora np. pochlania kg chrupek dziennie.
>
> no wlasnie...
>
> > Szczerze powiedziawszy watpie w to, ale nie mam
> > watpliwosci, ze sa lepsze alternatywy niz smazone
kartofle.
>
> frytki lubie sobie zjesc ale chipsow nie znosze :D
>
> >
> > A jesli chodzi o raka pluc i spaliny diesla
> > to najlepiej byloby przeanalizowac wystepowanie
> > tej chorobu u osob narazonych na dzialanie spalin
> > przez wiele lat, np. kierowcy ciezarowek, mechanicy
> > w warsztatach naprawczych, itp. itd.
>
> problem w tym, ze przyczyn raka moze byc bardzo wiele i
> nie da sie tego tak na prawde zbadac... uzyskasz taki
> wynik jaki bedziesz chcial... albo inaczej z danych jakie
> uzyskasz wyciagniesz wnioski takie jakie bedziesz
chcial ;).


no nie zupelnie. oczywiscie analizowanie danych na ktore
wplyw ma wiele czynnikow nie jest proste, ale przy
starannym prowadzeniu badan i poprawnej analizie
jakies wnioski mozna wyciagnac.
Oczywiscie nie jest to latwe, ale dowolnosc interpretacji
jest raczej wynikiem blednych badz nierzetelnych badan.
Zgadzam sie, ze takie badania (bledne badz nierzetelne,
czasem nawet celowo przeklamane) dostaja sie nawet (choc
rzadko)do powaznych czasopism.

Rzeczywiscie chyba troche odbieglismy od tematu :-)

No to rzeby nawiazac do samochodow to:
frytki samzy sie na oleju ktory mozna rowniez
uzywac jako paliwo w silnikach diesla, co praktykowali
niedawno niektorzy na wyspach brytyjskich, gdy cena
oleju napedowego przekroczyla cene oleju rzepakowego :-)
U nas wciaz olej napedowy tanszy od spozywczego :-)
Co najmniej 2-3 razy tanszy. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Niektóre objawy niedoborowe - magnez
Niektóre objawy niedoborowe - magnez
Hej, to znowu ja - rozbijając mity "to na pewno borelioza"

Przy okazji może wyjaśni się, dlaczego niektórzy lecząc boreliozę zamiast poprawy
mają pogorszenie stanu zdrowia i nasilenie objawów.

W dzisiejszym odcinku omówimy magnez.

Przyczyny niedoboru są z reguły dość oczywiste - obecnie w pokarmach jest mniej niż
połowa tej ilości magnezu, która była jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Ale przyczyna
może też tkwić gdzie indziej - terapia antybiotykiem powoduje zaburzenia składu flory
jelitowej, co czasem nawet kilkukrotnie zmniejsza wchłanianie tego pierwiastka. Może
rozrosnąć się populacja candida, mogą się wylęgnąć lamblie w dużej ilości, może być
brak tych właściwych bakterii które pomagały trawić, mogą być zaburzenia
gospodarką witaminy b6.

No dobra, to może teraz objawy:

Magnez odpowiada za funkcjonowanie układu nerwowego, jest do tego jednym z
podstawowych składników tkanki łącznej, skóry.. nie no, łatwiej byłoby wymienić, w
skład jakich reakcji magnez NIE wchodzi. Dlatego też objawy jego niedoboru są dość
rozległe

Przede wszystkim - problemy ze stawami. Tak, tak. Budzimy się obolali, co chwilę
strzyka to tu, to tam - to właśnie niedobór magnezu. Objaw ze strony boreliozy to
raczej ciągły, chroniczny ból jednego bądź kilku stawów. Przy niedoborach magnezu
przede wszystkim "strzyka", czyli stawy strzelają, do tego odzywają się wszystkie stare
kontuzje, także te których nie pamiętamy. Jednym słowem - stawy i kości rypią nas
zdrowo.

Druga rzecz, nerwy obwodowe. Takie dziwne odczucia ciepła, pojawiające się nie
wiadomo skąd na skórze? Piękny, książkowy objaw niedoboru magnezu. Drętwienie
palców u rąk, nóg? To też magnez. Kurcze mięśni, tzw tiki nerwowe? Magnez. Nagłe
jakby "zatrzymania" pracy serca, które powodują silny lęk? Magnez. Takie jakby
uczucie obcości dłoni? Też on. Przy boreliozie mamy porażenie nerwów, czyli albo
trwały niedowład, albo ciągły, silny ból, albo trwałe zmiany czucia.

Magnez odpowiada za samopoczucie. Przy jego braku w nocy budzimy się kilka razy,
pocimy się jak myszy, nie możemy się wyspać. Ciągle boli nas głowa, nie ustępuje ból
karku. Chroniczne niedobory prowadzą do zwyrodnienia układu nerwowego, czasem
nawet nieodwracalnego. Typowe dla niedoboru są stany depresyjne, ciągłe silne
zmęczenie, zawroty głowy, uczucie "upicia się".

Mamy też objawy obniżonej odporności. Głównie będzie to chroniczna chrypka,
katarek, ból gardła. Ciągłe infekcje, problemy z oczyma, z włosami... niemal wszystko
co sobie wymarzymy.

Skóra i naczynka są ściśle uzależnione od magnezu. Przy jego braku będą takie
czerwone kropki jak od ugryzień, będą delikatne zmiany skórne - mały jakby bąbelek,
będzie łuszczenie się naskórka, będzie trądzik i inne wypryski, będą wszystkie objawy
związane z zaburzeniem budowy naczynek krwionośnych w warstwie skóry. Zmiany
wywołane boreliozą są całkiem innej natury - skóra po prostu robi się baaaardzo
cienka, niemal jak kartka żółtego papieru.

Charakterystyczne dla braku magnezu są bóle i kurcze łydek.

Magnez regeneruję się w organizmie dość długo, nawet parę tygodni, tak samo
poziom w surowicy niekoniecznie odpowiada nasyceniu organizmu tym pierwiastkiem.
Najlepiej łykać magnez razem z witaminą b6.

Mam nadzieję, że podoba wam się ta lista Pod rozwagę osobom
leczącym "boreliozę" zdiagnozowaną na podstawie powyższych objawów, które po
kilku miesiącach terapii nie mają żadnej poprawy. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Czy to na pewno borelka?
Czy to na pewno borelka?
Witam jestem z Krakowa
Moja historia jest troszkę nietypowa jak na piszących na forum, bo
wszystko rozgrywa się bardzo szybko.

W czerwcu zostałam ugryziona przez 3 kleszcze dwa dni później byłam u
lekarza pierwszego kontaktu (profilaktycznie) przepisał mi azitrox
500 (1 i 2 dzień 2 tabletki, 5 kolejnych dni po jednej.)
Rumienia nie było i do tej pory nie ma.
W lipcu nasiliły się u mnie bóle kręgosłuopa które miałam już od
kilku lat, w sierpniu po raz pierwszy zaczęły sie problemy z
wstawaniem (zwaliłam to na karb kręgosłupa) póżniej wakacje, nocleg
pod namiotem na materacu, kręgosłup bolał już na tyle ze po powrocie
do Polski wybrałam sie do lekarza.
Oprócz kręgosłupa bolały mnie też pięty i czasami stopy. W rendgenie
stwierdzona dyskopatia w odcinku T4 i 5. ale w między czasie
dla "świetego spokoju" - lekarz pierwszego kontaktu zaproponowa abym
wykonała sobie podstawaowe badanie - ponieważ poprosiłam o maść na
miejsce po ugryzieniu kleszcza, które nie bardzo chciał się goić (do
tej pory rana po prawie całkowitym zagojeniu nagle otwiera sie na
nowo).
Rozpoczęłam rehabilitację po wizycie w poradni rehabilitacyjnej.
Krioterapie miejscową i laser zaczęłam od razu, na masarz niestety
termin- dopiero na kwiecień.
I tu zaczęły sie problemy z dnia na dzień po rehabilitacji bolało
coraz bardziej, w między czasie wynik IGM wyszedł dodatni 24 a IGG
ujemny 2 ale lekarze zdecydowali aby przerwać rehbilitację i wysłano
mnie do neurologa,
lekarz pierwszego kontaktu przepisał doksy (2 x 1 tabletkę) i wysłał
mnie do poradni zakażnej w Żeromskim.
W Żeromskim potwierdzono abym brała doxy przez 4 tygodnie i na 21
listopada ustalono kolejny termin wizyty po skończeniu antybiotyku.
Ale nagle po dwóch tygodniach brania dokxy zwaliło się na mnie tyle
objawóch że nie nadawałam się do życia. Ból kręgosłupa przeniósł sie
wyżej na odcinek piersiowy z uciskiem na żebra, bóle pięt potworne
uniemożliwiające chodzenie, drętwienie palców u rąk i nóg w nocy,
potworne nudności, zawroty głowy, okropna choroba lokomocyjna,
uderzenia gorąca lub potworny ziąb.
Neurolog wystraszył sie na tyle że dał mi skierowanie do szpitala z
podejrzeniem neuroboleriozy. W czwrtek póżnym wieczorem prosto od
neurologa jak pojechałam spytać w szpitalu (Rydygier) jak z miescami
to nie chciano mnie wypuścić i uprosiłam że przyjdę w poniedziałek
(17-XI)a tu w poniedziałek niespodzianka nagle inny lekarz na
dyrzuże i co - nie potrzebuję pobytu w spitalu. (Szpital nie przyjął
mnie wpisując w opisie z powodu braku mniejsc pacjent nie wymaga
natychniastowej hospitalizacji) więc z powrotem do neurologa -
skierowanie na rezonans - lista oczekujących
- termin na luty!.
W piątek 21-XI wizyta w Poradni Zakażnej w Żeromskim i
co żadnych dodatkowych badań z krwi tylko punkcja lędźwiowa
wyznaczona na 1 XII.
Z tego co wyczytałam na forum wszyscy robią mnóstwo badań i decyzja o
punkcji ze strony lekarza jest dla mnie trochę niezrozumiała może tak
rzeczywiście powinno być ale jakoś mnie to wszystkmo przeraża bo
jeżeli to wcale nie jest borelka?

Szczerze mówiąc nie wiem co robić dalej.
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Moja historia - pedro_x
Moja historia - pedro_x
Witam

Wszystko zaczęło się na przełomie kwietnia – maja. W maju 2006r. Przeziębienie, bardzo bolało mnie gardło, bóle nerek, suchy kaszel.
Kupiłem sobie jakieś specyfiki z apteki. Przeziębienie nie ustępowało. Lekarz rodzinny przepisał antybiotyki (roxiratio). W czasie brania antybiotyków wystąpiło kłucie w klatce piersiowej ( splot słoneczny ) ból ustępował po 2 -3h Przeszło mi na około tydzień, ale po tygodniu powrócił mocny kaszel, mocne kłucie w klatce piersiowej. Wizyta na pogotowiu wyniki w normie. Podwyższona bilirubina (1,8mg). Czerwiec 2006r. Wizyta na oddziale kardiologicznym, stwierdzona tachykardia. Wyniki w normie, bilirubina (2,3mg)/
Sierpień – gastroskopia, pozytywny test na H.P. Lekarz przepisał antybiotyki – Dumox 2g na dzień i Fromilid 1g. Cala kuracja trwała 7dni W 3-4 dniu brania abx nastąpiło wybudzające mrowienie, drętwienie palców ze snu, szybki puls w spoczynku 140 mimo że biorę leki na serce. Ogólne rozbicie i totalna bezsenność. Po skończeniu abx przeszło. Za to od tamtego czasu mam silne mrowienie rąk, palców i czasem stóp. Wybudzające ze snu. Wrzesień oddział neurologia. Punkcja, rezonans głowy itp. Wykluczono SM i Borelioze, Elisa ujemna. A ordynator oddziału stwierdził że podczas brania abx na H.P Bakteria ucieka do rak palców . Nie znam się na tym.
Wyniki ok. tylko bilirubina 1,4mg. Stwierdzona zespół Gilberta. Zasugerowano mi wizytę u psychologa.
Listopad - badania na wzw (B) i (C) wykluczono.
Wymaz z gardła (Staphylococcus aureus) Borelioza ujemne test Elisa. Zasugerowano mi wizytę w przychodni chorób zakaźnych.
Grudzień – WB ujemne - wszystkie paski(-)( czekałem na próbkę prawie 3tyg ).
Test głodówkowy Bilirubina z 3,3mg na 2,2mg. Potwierdzenie zespołu Gilberta
Prywatne badanie na Candida ablicans dodatnia
Zresztą przelewanie i swędzenie miejsc intymnych mówi samo za siebie + obłożony język.
Może to głupie ale na pośladkach mam podłużne linie, cos jak rozstępy, Cos takiego jak na tych zdjęciach. długości 3-4cm

www.lymediseaseassociation.org/PhotoAlbum_RashBart.html

Pozbyłem sie 3 miesiecznego kaszlu. Prawdopoodbnie spowodowane przez H.P

Moje symptomy dalej nie ustępują a i doszło parę nowych
( wszystko trwa 8 miesięcy)

- drętwienie i mrowienie palców rąk ( od jakiegoś czasu zmniejszyło się )
- czasem bóle kości potylicznej
- bóle w klatce piersiowej rozlane, czasem ustępują,
- sporadyczne bóle głowy
- zmęczenie, brak energii
- problemy ze snem
- temperatura 36 – 37,2
- bolące gardło, ale to pewnie sprawka (Staphylococcus aureus)
- tachykardia - czasem jak by pieczenie serca, trudno to wytłumaczyć.
- niskie ciśnienie 70/30
- zkaczące mięśnie, Brałem magnez przez 2 miesiące miesiące trochę się
uspokoiło
- zaparcia, biegunki.
- rózne dziwne wysypki kropki na rękach u brzuchu, czasem układają się w linie.
- Czasem mi cos strzeli w kościach lub szyi, ale zdrowemu człowiekowi chyba tez.
Ogólnie nie mam bóli mięśni , stawów.
Wyniki na bb mam ujemne. Jestem seronegatywny. Ale czy to bb to tego nie wiem.
Lekarz u którego byłem przepisał mi abx
Tetracyklina 1,5g na dzień, Zamur 1g ( Cefuroximum), do tego Tinidazolum 1g przez 5dni,
i 100mg amantadyny Do tego dieta i suplementy na grzyba. Abx biore 8 dzien, Skończyłem tini 2dni temu. Nie doświadczyłem jak na razie tzw herxów. Za to mam trochę wiecęj energii. Kuracje mam na 6dni i następną na 2 tyg. tymi samymi abx.
Nie wiem czy to bb może bart. A może sobie to wszystko ubzdurałem. W co nie bardzo wieże, potrafiłem na rowerze przejechać 50Km i na drugi dzień dalej mogłem jeździć z nowym zapasem energii. A teraz to przejdę 500m i mam dosyć.
Sam już nie wiem co to może być. Na bb naprowadziły mnie abxy brane na H.P. Chciałem dodać że Candide miałem już w Czerwcu i brałemn nia cały czas citrosept +dieta i rozne suplementy.
W 100% nie jestem przekonany że to bb. Pani dr. B tez. Chciałem podziękować Pani dr. B ze mimo seronegatywnosci podjęła się leczenia, jeszcze raz dziękuję
Przepraszam za chaotyczny opis.
Pozdrawiam Piotr


Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: zygzaki, zaslona w oczach, zawroty głowy.co tojest
zygzaki, zaslona w oczach, zawroty głowy.co tojest
witam
bardzo proszę o przeczytanie ponizszych objawów, do dziś nie zdiagnozowanych
przez lekarzy. Być może ktos ma to samo i wie co to jest....moze migremowe
1. Zawroty głowy: teraz troche się uspokoily ale....gdy już są to pojawiaja
sie nagle (niezaleznie od pozycji w jakiej sie znajduję), trwają od 1-do 2
min., poczym mijaja. Mam wtedy wrazenie braku stabilności, jakbym była
pijana, muszę chwilę usiąść. Acha: kilka sekund przed zawrotem wiem ze on sie
zaraz pojawi, to dziwne uczucie które nie potrafię opisać. Nie miałam ich już
3 miesiące, ale byly z czestotliwością 1 na tydień. Pisze o nich bo zaraz o
innych objawach ktore mnie bardziej niepokoją, i sa znaczeni częściej..
2. Zaburzenia widzenia. Czesto widzę zyzaki w oku (podobne wrazenie przed ich
pojawieniem sie jak przy zawrotach glowy). Zygzaki czarno-biale migajace,
nasilające sie do momentu takeigo ze widze na obwodzie czarno biale koła
(pasy)caly czas migające, potem to tak samo jak przyszlo tak mija (trwa to
dluzej jak zawrót glowy bo czasem nawet do 40 min, przy tych
najsilniejszych...Acha dzieje to sie raz na jednym oku raz na drugim, gdy
zamknę oko wlasnie atakowane to w tym drugim tez to widze ale o mniejszym
nasileniu. 3 razy zdarzylo mi sie ze zrobila mi sie zasłona: tzn szara
pustka w centrum widzenia, wokol niewiele widzialam-dodatkowe zygzaki
uniemozliwialy mi widzenie (czulam duze napiecie wtedy, jakby ktos mnie
uderzyl od srodka w oko), ta zaslona trwala najkrocej kilka sekund.Zaslona
pojawia sie tez raz na jednym oku raz na drugim.
3. Bole glowy mam od kiedy pamietam, nie towarzysza powyzszym objawom choc
kilka razy zdarzylo sie ze po zygzakach w ten sam dzien bolala mnie glowa
(zygzaki byly o malym nasileniu - bol glowy tez nie mocny). Ostatnio zdarzylo
sie tez ze dwa dni po pojawieniu sie tej zaslony (krotko trwajacej ale
silnej) mialam bardzo silny bol glowy. 90 % tym objawom nie towarzysza bole
glowy....ale moze to jednak łaczyc?
Acha okulistycznie wszystko ok. Mam podejrzane o jaskre jedno oko ale raczej
to nie jaskra tylko uroda oka (dokladniej tarczy nerwu wzrokowego w jednym
oku). Te wszytkie rzeczy dzeija sie raz na jednym oku raz na drugim wiec
chyba to rzeczywiscie nie ma znaczenia.
Bylam u roznych neurologów mówią: stres, zaburzenia naczynowe, wszytko
zganiają na serce (mam wrodzoną wade zastawki)ale mój kardiolog wyklucza
zwiazek). Ostatnio duzo szukalam w necie. Boje sie ze to SM bo tez mam czesto
dretwienie palca malego (glowne jak spie),lub ręki robi sie ciezka jak
napuchnieta, gdy przyloze do zimnego lub poruszam to mija, w dzien tez czasem
mam mrowienia nog, gdy dluzej w jednej pozycji je mam, cyz jak siedze dluzej.
ale gdy zmienie pozycje to mija.
Moze to migrena
Prosze migremowcow o jakies info: czy zygzaki, zasłona, zawroty glowy bez
bolow glowy tez sa migreną? Bole glowy mam lekkie i baardzo ciezkie..
dziekuje
lidka Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Straszne bóle kręgosłupa i karku - pomocy!!!!!!
Straszne bóle kręgosłupa i karku - pomocy!!!!!!
Od 3 miesięcy mam straszne bóle odcinka lędźwiowego kręgosłupa, karku, ramion,
prawej nogi i prawego pośladka, a od około 2 tygodni również prawej ręki, a w
nocy lub po dłuższym wykonywaniu jakiejś czynności tą ręką - drętwienie
palców. Mam pracę przy komputerze i od ponad 2 miesięcy z powodu bólu jestem
na zwolnieniu lekarskim. Jak na razie nie ma żadnej poprawy.

Miałam rezonans magnetyczny szyi i dolnego odcinka kręgosłupa. Oto wyniki:
Opis obrazu rezonansu magnetycznego (MRI) dolnego odcinka kręgosłupa:

MRI pokazuje niewielkie wybrzuszenie dysku przy L5/S1, ale bez znaczącego
połączenia z korzeniem nerwowym. Na L4/5 występuje również OA (Osteoartoza).

W celu złagodzenia bólu wykonano następującą procedurę:
- Znieczulenie ogonowe zewnątrzprzeponowe
- Obustronna blokada stawowa L4/5 i L5/S1

Zastrzyk ten nie przyniósł żadnej poprawy (wykonany był 17 lipca 2008).

Opis obrazu rezonansu magnetycznego (MRI) odcinka szyjnego kręgosłupa:
Występuje utrata normalnej lordozy szyjnej w środkowym i dolnym odcinku
szyjnym. Przyczyną tego jest prawdopodobnie sztywność i/lub skurcze mięśni
szyi. Wydaje się, iż występuje również minimalne wczesne zwyrodnienie dysku
C5/6 i C6/7 i występuje również niewielkie prawe okołośrodkowe wybrzuszenie na
C5/6.

Wygląd pozostałej części odcinka szyjnego jest prawidłowy. Kanał kręgosłupa na
całej długości części szyjnej ma prawidłową objętość. Rdzeń wydaje normalne
oznaki.
Połączenie czaszkowo-kręgosłupowe prawidłowe.

Lekarz chirurg ortopeda, który mnie "leczy" cały czas mi każe brać tabletki
przeciwbólowe (które mi w ogóle nie pomagają i przyczyniają się do mdłości -
ponieważ od wielu lat również problem z żołądkiem i lekarz to wie). Mówi, że
przypadek ten nie kwalifikuje się do operacji i w związku z tym nie może mi
pomóc. Twierdzi, że powinnam wrócić do pracy i napewno będzie bardziej bolało,
ale w końcu przejdzie. Najwyraźniej on nie ma pojęcia co to jest za ból. Ja
próbuje siedzieć w domu przed komputerem żeby zobaczyć czy dałabym radę
pracować i po około godzinie siedzenia z krótkimi przerwami na ćwiczenia co
10-15 minut - ból jest tak nie do wytrzymania, że natychmiast muszę się
położyć, pomasować, posmarować maścią rozgrzewającą i przejść się na spacer -
w przeciwnym przypadku nie jestem w stanie znieść bólu. * godzin w pracy nie
wytrzymałabym napewno.
Mój mąż mnie masuje prawie codziennie, 3 razy w tygodniu chodzę na basen,
ćwiczę kilka razy dziennie - wykonuję ćwiczenia na wzmocnienie mięśni dookoła
kręgosłupa i mięśni karku i nic jak do tej pory nie pomaga. Mam dopiero 28 lat
i nie rodziłam jeszcze dzieci, a mam wrażenie, że w ogóle już nie nadaję się
do pracy i do rodzenia dzieci. Przez tą niemoc i ból zaczynam popadać w
depresję, a od lekarza słyszę tylko to, że mam brać tabletki przeciwbólowe.
Bardzo proszę o rady i opinie czy wynik rezonansu faktycznie wskazuje na to,
że wszystko jest w porządku i że nic się z tym nie da zrobić aby zmniejszyć
ból - tak jak twierdzi lekarz.

Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: zygzaki, zasłona w oczach, zawroty głowy, co tojes
zygzaki, zasłona w oczach, zawroty głowy, co tojes
witam
bardzo proszę o przeczytanie ponizszych objawów, do dziś nie zdiagnozowanych
przez lekarzy. Być może ktos ma to samo i wie co to jest....
1. Zawroty głowy: teraz troche się uspokoily ale....gdy już są to pojawiaja
sie nagle (niezaleznie od pozycji w jakiej sie znajduję), trwają od 1-do 2
min., poczym mijaja. Mam wtedy wrazenie braku stabilności (nic nie wiruje nic
nie ciemnieje mi przed oczami), jakbym była pijana, muszę chwilę usiąść.
Acha: kilka sekund przed zawrotem wiem ze on sie zaraz pojawi, to dziwne
uczucie które nie potrafię opisać. Nie miałam ich już 3 miesiące, ale byly z
czestotliwością 1 na tydień. Pisze o nich bo zaraz o innych objawach ktore
mnie bardziej niepokoją, i sa znaczeni częściej..
2. Zaburzenia widzenia. Czesto widzę zyzaki w oku (podobne wrazenie przed ich
pojawieniem sie jak przy zawrotach glowy). Zygzaki czarno-biale migajace,
nasilające sie do momentu takeigo ze widze na obwodzie czarno biale koła
(pasy)caly czas migające, potem to tak samo jak przyszlo tak mija (trwa to
dluzej jak zawrót glowy bo czasem nawet do 20 min, przy tych
najsilniejszych...Acha dzieje to sie raz na jednym oku raz na drugim, gdy
zamknę oko wlasnie atakowane to w tym drugim tez to widze ale o mniejszym
nasileniu. 3 razy zdarzylo mi sie ze zrobila mi sie zasłona: tzn w szara
pustka w centrum widzenia, wokol niewiele widzialam (czulam duze napiecie
wtedy, jakby ktos mnie uderzyl od srodka w oko), ta zaslona trwala najkrocej
kilka sekund.Zaslona pojawia sie tez raz na jednym oku raz na drugim.
3. Bole glowy mam od kiedy pamietam, nie towarzysza powyzszym objawom choc
kilka razy zdarzylo sie ze po zygzakach w ten sam dzien bolala mnie glowa
(zygzaki byly o malym nasileniu - bol glowy tez nie mocny). Ostatnio zdarzylo
sie tez ze dwa dni po pojawieniu sie tej zaslony (krotko trwajacej ale
silnej) mialam bardzo silny bol glowy. 90 % tym objawom nie towarzysza bole
glowy....ale moze to jednak laczyc?
Acha okulistycznie wszystko ok. Mam podejrzane o jaskre jedno oko ale raczej
to nie jaskra tylko uroda oka (dokladniej tarczy nerwu wzrokowego w jednym
oku). Te wszytkie rzeczy dzeija sie raz na jednym oku raz na drugim wiec
chyba to rzeczywiscie nie ma znaczenia.
Bylam u roznych neurologów mówią: stres, zaburzenia naczynowe, wszytko
zganiają na serce (mam wrodzoną wade zastawki)ale mój kardiolog wyklucza
zwiazek). Ostatnio duzo szukalam w necie. Boje sie ze to SM bo tez mam czesto
dretwienie palca malego (glowne jak spie),lub ręki robi sie ciezka jak
napuchnieta, gdy przyloze do zimnego lub poruszam to mija, w dzien tez czasem
mam mrowienia nog, gdy dluzej w jednej pozycji je mam, cyz jak siedze dluzej.
Te wszytkie objawy trwaja od dobrych 9 lat z wiekszym lub mniejszym
nasileniem, teraz ucichly zawroty glowy ale nasilily zaburzenia widzenia.
Planuje drugie dziecko (mam 28 lat), ale chcialabym wyjasnic te problemy bo
nie chcialabym by cos sie stalo gdy bede w ciazy....A musze myslec o dziecku
bo byc moze ze za 5 lat nie bede mogla myslec o dziecku (tak mowi kardiolog)
Prosze napiszcie, jak myslicie co to jest. Ja juz nie wiem co. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Nurtujące wyniki.
Tak naprawdę to wszyscy mi mówią, że nie mam typowych objawów dla boleriozy,
więc aż tak się tym nie przejmowałam. Gdy byłam bardzo mała, tzn miałam 4 może 5
lat ukąsił mnie kleszcz. Został wyciągnięty w całości, podano doraźnie zwykły
antybiotyk. Rok temu znalazłam w tyle głowy, mały czarny strupek, pewna nie
jestem czy był to kleszcz ale zgłosiłam się z tym do lekarza, który powiedział,
że nawet jeśli był to kleszcz to już nic nie mogą zrobić. W lipcu tego roku,
straciłam świadomość w pociągu tak na ok. 15 min. Tzn nagle zrobiło mi się
niedobrze, potem straciłam kontakt wzrokowy ze światem, po chwili przestałam
słyszeć co się wokół mnie dzieje. Po ok. 5 min. zaczęłam się strasznie pocić i
trząść. Po ok. 15 min stan ten się ustabilizował. Wyglądało to jak zwykłe
omdlenie lecz nie przewróciłam się tylko straciłam kontakt ze światem. Po tym
incydencie udałam się do szpitala, gdzie zrobili mi ekg i uznali że to nic
takiego. Od tej pory bardzo bolała mnie głowa. Były dni, że wszystko było ok,
ale były i takie, gdy musiałam brać silne tabletki przeciwbólowe, ponieważ nie
potrafiłam wytrzymać. Przyznam, że wcześniej nigdy tak nie bolała mnie głowa.
Wakacje się skończyły, ja wróciłam do szkoły. Nic dziwnego nie działo się tylko
czasem dokuczał mi ten ból głowy. 19 września bardzo źle czułam się w szkole.
Strasznie bolała mnie głowa, miałam dreszcze i silne zawroty głowy. Wróciłam do
domu, położyłam się, przespałam ok. 4 godz. Myślałam, że to zwykła grypa. Gdy
się obudziłam ok. godz. 7 temp. podniosła mi się do 39.2 kresek. Było mi
niedobrze, strasznie kręciło mi się w głowie. Miałam zaburzenia widzenie, i na
dodatek ten straszny ból głowy,w jednym miejscu w okolicy potylicy. Silne
stwardnienie karku, bardzo bolała mnie również szyja. Oprócz bólu głowy i silnej
gorączki nie miałam żadnych objawów grypy czy innej wirusowej choroby, żadnego
kaszlu, kataru, bólu gardła kompletnie nic. Rano razem z mamą postanowiłam
wybrać się do naszego lekarza rodzinnego. Zanim zdążyłam się ubrać, przed
wyjściem zdażył mi się ten sam incydent jak wtedy w pociągu tylko tym razem się
przewróciłam, nie trzęsłam się ale nic nie pamiętam. Lekarz zrobił ekg i uznał
że nie jest za dobre skierował mnie do szpiatal. W szpitalu nie było dla mnie
wolnego łóżka więc miałam zgłosić się w poniedziałek z samego rana. Wróciłam do
domu, ciągły bół głowy, zawroty głowy, nudności, potworny ból karku tak jakbym
źle spała. Na wieczór znów 39.2 gorączki, traciłam kontakt ze światem, miałam
zwidy. Mama zawiozła mnie do szpitala, lekarze podejrzewali zapalenie opon
mózgowych, ale po badaniach wykluczyli to, podali zastrzyk rozkurczowy na kark i
odesłali do domu. Podczas mojego pobytu tygodniowego w szpitalu, okazało się, że
mogę mieć zapalenie mięśnia sercowego. Pobrali krew do badania, wynik ma być
dopiero w ten piątek, choć ze szpitala wyszłam dwa tyg. temu. Oprócz tego mam
bardzo niskie ciśnienie np. 88/33 a puls 130. Po wyjściu ze szpitala poszłam do
neurologa, ponieważ bardzo martwił mnie mój ból głowy, zrobili rezonans, okazało
się, że mam tylko zatkane zatoki. Zrobili ekg, które się pogorszyło. Jutro mam
mieć badanie EEG, ponieważ Pani neurolog podejrzewa początki padaczki, choć tak
naprawdę dopiero EEG może to wykazać. Po tych wszystkich zjeżdżonych lekarzach,
jeden z nich podsunął nam myśl, że to może być borelioza. Dlatego zrobiłam
badanie, którego wynik przedtem przedstawiłam. Dodam jeszcze, że w dzieciństwie
bardzo chorowałam. Miałam anginy, grypy, zapalenie płuc, oskrzeli. Bardzo często
dopadały mnie te choroby. Od ponad roku, bardzo bolą mnie mięśnie, czasem ból
jest tak silny, że wyrywa mnie ze snu. Od ok. pół roku bardzo wypadają mi włosy
i strasznie się przetłuszczają, dodam jeszcze, że od pewnego czasu na nogach
pojawią się czerwone, krosty, które wyglądają jak świeże rany, bardzo bolą. Od
czasu do czasu boli mnie głowa, mam silne zawroty głowy, nudności, bardzo mało
jem, chudnę w oczach. Bardzo szybko się męczę, mam zaburzenia koncentracji,
pamięci, nagłe zmiany nastrojów, bóle gardła, drętwienie palców, silne bóle
śródstopia, biegunki lub zaparcia, silne bóle brzucha, nieregularne miesiączki,
bóle w klatce piersiowej. Pewnie nie wszystkie objawy potrafię zapamiętać, ale
to chyba te najważniejsze. Test, którego wyniki wam przedstawiłam, był robiony
tydzień temu w poniedziałek. Dwa dni temu tzn. w niedzielę pod wieczór
zauważyłam, że na plecach, w dolnej części mam małego kleszcza. Lekarz wyciągnął
go, ale powiedział, że żadnych antybiotyków się nie podaje. Rumień nie wystąpił,
ale w okoli nasiliła się ilość czerwonych, krwistych czyraków.Nie wiem co mam
robić, wynik, jak sami napisaliście nie jest do końca jednoznaczny. Nie wiem
gdzie znajdę dobrego specjalistę w tych sprawach, żeby się z nim skonsultować.
pomóżcie, przyznam, że jestem z opolszczyzny, ok. 40 km od opola, więc ciężko mi
znaleźć na tym terenie dobrego lekarza Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: moja długa historia...
moja długa historia...
Witam,
Od kilku tygodni czytam forum borelioza i zdaje się przyszedł czas,
aby się przedstawić i założyć swój watek. Postaram się jak najkrócej
i bez emocji opisać przebieg mojej choroby, choć nie będzie to
łatwe, bo historia zaczęła się ok. 10 lat temu i niestety do dziś
trwa.

Wszystko zaczęło się pod koniec lat 90-tych, gdy bez wyraźnej
przyczyny moje samopoczucie z miesiąca na miesiąc zaczęło się
systematycznie pogarszać. Na początku próbowałam tłumaczyć to sobie
przemęczeniem – wtedy jednocześnie pracowałam (praca związana z
silnym stresem), studiowałam zaocznie, pisałam pracę dyplomową i
robiłam prawo jazy. No, ale z czasem, po uporaniu się z wszystkim
objawy zamiast ustępować to z czasem wręcz przeciwnie, narastały. Po
pewnym czasie było ich całe mnóstwo:
- stan podgorączkowy,
- zapalenie czerwieni wargowej (teraz wiem, że to się tak nazywa),
- ogromne osłabienie i męczliwość,
- fale gorąca z nieznanych powodów,
- dreszcze,
- bóle nóg,
- cały czas stan zapalny gardła,
- ból wątroby,
- ciągłe uczucie zimna,
- lodowato zimne dłonie i stopy,
- nadmierna potliwość,
- nocne poty,
- biegunki,
- uczucie „maski” na twarzy,
- zapalenie stawu kolanowego i czasami bóle stawu biodrowego,
- suchy kaszel,
- zapalenia spojówek i pieczenie oczu,
- cera wręcz trupioblada,
- bóle dolnej części pleców,
- dziwne „wędrujące” bóle skóry
- i inne objawy, których już nie do końca w tej chwili pamiętam.
Ledwo żyłam… nie będę opisywać moich wędrówek od lekarza do lekarza,
bo nie ma to sensu. W każdym razie, ponieważ większość wyników
wychodziła ok., a antybiotyki przynosiły tylko pogorszenie objawów,
pomimo utrzymujących się objawów, uznawano, ze fizycznie jestem
zdrowa.
Przez kilka lat próbowałam znaleźć przyczynę: - zaliczyłam wizyty
chyba u kilkudziesięciu lekarzy rożnych specjalizacji i zdobiłam
masę badań, wszystko prywatnie. Właściwie to pracowałam po to, aby
zapłacić za wizyty i badania… smutne niestety prawdziwe. Ale do
rzeczy.
Na początku 2004r. zdiagnozowano u mnie nieciekawą chorobę: wirusowe
zapalenie wątroby typu C, w skrócie HCV. Jestem pewna, iż zaraziła
mnie służba zdrowie w czasie różnego rodzaju badań diagnostycznych,
zapewne podczas endoskopii. Miałam 50% szans na wyleczenie, bo
niestety obecna medycyna nie zna do dziś skutecznego leku. Przez
blisko rok, do połowy 2005 byłam leczona interferonem i rybawiryna.
Leczenie jest trudne i powoduje niestety sporo skutków ubocznych.
Ale, mimo iż cały czas pracowałam udało się dotrwać do końca
terapii, która dzięki bogu okazała się skuteczna. Ponieważ w czasie
terapii spora część objawów ustąpiła, byłam przekonana wtedy, iż po
terapii moje cierpienia się skończą. Jakież było moje przerażenie,
gdy w zaledwie klika dni po jej zakończeniu wcześniejsze objawy
zaczęły powracać. No i wszystko zaczęło się od początku… Ponieważ
byłam po tak poważnej terapii, problem potraktowano poważnie i
zostałam skierowana do kliniki na badania. Najpierw jednej, potem
drugiej. Mimo różnego rodzaju badań, nic konkretnego nie znaleziono.
Wykluczono choroby autoimmunologiczne, reumatyczne, miałam TK jamy
brzusznej, kolonoskopię, badania w kierunku boreliozy testem elisa,
chlamydii, CMV – wszystko ok.
Dzięki forum candida dowiedziałam się o grzybicy i i rzeczywiście,
wiele objawów pasowało, zresztą wyniki też potwierdzały kandydozę
wielonarządową- posiew plwociny, moczu, kału, pochwy- wszędzie
grzyby candida albicans i crusei. Miałam nadzieję, ze to wreszcie
koniec… tym bardziej, że leczenie najpierw preparatami naturalnymi i
dietą zaczęło przynosić spore efekty. Udało się zlikwidować wiele
objawów. Jednak czasami mimo leczenia i diety objawy powracały.
Miałam zawsze wrażenie ze w leczeniu kandydozy dochodzę do pewnego
momentu i dalej już nie mogę się posunąć w skuteczności leczenia.
Wreszcie zdecydowałam się na włączenie do leczenia leku chemicznego –
orungal. Znowu była na jakiś czas poprawa, ale sytuacja się
powtarzała – część objawów stale mi towarzyszyła, a w momencie
większego obciążenia organizmu wracala iestety większość pomimo
stosowania orungalu, diety i mnóstwa innych specyfików. Trwało to
prawie półtora roku…
Po tym czasie nie pozostało mi nic innego jak szukać dalej…
właściwie, gdyby nie mój mąż już dawno bym się poddała...
Na podstawie informacji z waszego forum zrobiłam badania RT PCR w
Poznaniu, WB i na koinfekcje w Lublinie. Dziś dzwoniłam iw wyniki
mam takie: PCR- ujemny, koinfekcje- babeszjoza dodatni 256,
bartonella ujemy, wyników pozostałych konfekcji jeszcze nie ma.

Dodam ze w czasie, gdy udawał mi się do minimum ograniczyć objawy
grzybicy, to zawsze miałam objawy, których nie potrafiłam się
pozbyć, wskazujących, że to jednak coś innego:
- stany podgorączkowe,
- czasami nocne poty,
- bóle nóg, ale goleni nie łydek,
- pieczenie oczu,
- bóle w części lędźwiowej pleców z uczuciem palenia w tej części
ciała,
- czasami w nocy lekkie drętwienie palców u rąk,
- stan zapalny lewego stawu kolanowego.
Ponadto mam bardzo niskie ciśnienie, szmery nad zastawkami serca i
stan zapalny żołądka, którego od kilku lat nie potrafię wyleczyć.

Czytam forum i na razie mam totalny chaos … z czasem myślę coraz
więcej mi się rozjaśni….
Póki, co proszę pomóżcie … po tym wszystkim właściwie nie mam już
siły…

Czy babeszjoza zawsze towarzyszy boreliozie, czy też możliwa jest
infekcja tylko tym pierwotniakiem? Boję się ę stosowania
antybiotyków, bo jak nic rozwinie mi się grzybica w pełnej formie… i
nie wiem jak do tego podejść… obawiam się, że mój organizm nie
zniesie już za wiele.
Pozdrawiam serdecznie
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Za młoda by bolały stawy
Za młoda by bolały stawy
Witam wszystkich serdecznie.
Opiszę moją historię z boreliozą, postaram się przedstawić wszystkie objawy
mojej choroby, choć nie wiem czy wszystkie należy kojarzyć z boreliozą.
Obecnie mam 29lat, pochodzę z woj. podkarpackiego.
Będąc jeszcze małym dzieckiem często chodziliśmy do lasu: zbieranie grzybów,
jagód… często wyciągałam kleszcze, które zassały się do mojej skóry. Nie
zauważyłam nigdy rumienia, więc nie zwracałam na to uwagi – chociaż już wtedy
mówiono o boreliozie. Gdy miałam 15 lat zaczęły mnie boleć stawy (ręce). Było
to zazwyczaj po ciężkiej pracy (pochodzę ze wsi), więc tłumaczyłam to
przesileniem. W liceum bóle rąk powtarzały się, doszedł do tego jeszcze ból
gardła – codziennie rano, tak że, aż nie mogłam przełykać, ale przechodził w
ciągu dnia… przez jeden calutki rok miałam katar. Lekarze nie widzieli
problemu. Codziennie rano leciała mi z nosa krew – laryngolog „zaspawała” mi
naczyńka w nosie i na jakiś czas pomagało.
Wyjechałam na studia do Szczecina. Myślałam że bóle rąk miną. Niestety nie!!!
Zaczęłam się zastanawiać co mi jest – bo już nie mogłam tłumaczyć tego
przesileniem. Na wykładach podczas pisania drętwiały mi ręce. Gdy ból w
stawie barkowym i w nadgarstku był tak duży, że nie mogłam utrzymać pióra w
ręce wybrałam się do lekarza … akademickiego!!! Poradził mi bym poszła do
ortopedy. Podczas wizyty, lekarz wydał diagnozę: chłopak mnie za mocno
ścisnął i wypisał maść dla sportowców!!! Gdy podczas studiów byłam jeszcze
kilkakrotnie u lekarza, traktował jakby problemu nie było. Po wykładzie z
metod genetyki, gdzie omawiano metodę wykrywania kleszczów zakażonych
boreliozą, zaczęłam podejrzewać u siebie boreliozę. Ale to byłoby za bardzo
naciągane (każde objawy choroby można do siebie w pewnym stopniu dopasować).
Gdy wspominałam o tym lekarzom, nie brali tego pod uwagę.
W 2001 roku skończyłam studia i wróciłam do domu. Wróciły bóle - częste bóle,
po każdej większej pracy. Wybrałam się do lekarza rodzinnego - bez żadnych
badań przepiał 10 zastrzyków przeciwzapalnych. Po zastrzykach nie było żadnej
poprawy… tylko każdy mięsień pośladka czułam aż pół roku. W niedługim czasie
zaczęłam się źle czuć, schudłam… miałam gorączkę (37 – 37.5), rano nie mogłam
się obudzić (z czym nigdy nie miałam problemu, nawet po zarwanej nocy nauką
czy imprezą), wstawałam ze sztywnym karkiem, nie mogłam podnieść rąk do góry,
dopiero w południe się rozkręcałam, ale ok. 15 godz. musiałam się przespać,
by dalej funkcjonować. Krótki bieg 100-200 metrów powodował drętwienie palców
u rąk. Wybrałam się do lekarza. Gdybym się nie sprzeciwiła, to znowu
dostałabym zastrzyki. U reumatologa usłyszałam już oklepane zdanie: taka
młoda i bolą stawy??? Zlecił podstawowe badanie krwi, OB i prześwietlenie
barku prawego. Badania ok, więc brak podstaw do jakiegokolwiek dalszego
badania. Dostałam skierowanie na rehabilitację. Rehabilitacja pomagała na
chwilę. Gdy po raz kolejny udałam się do reumatologa dał mi blokadę, bez
słowa wyjaśnienia i zapytania się czy się zgadzam. Pomogła na miesiąc.
Lekarze nie widzieli problemu, więc wizyty u nich były bez sensu.
Po pewnym czasie zaczęła mnie boleć dolna, prawa część brzucha (jajnik)-
piszę o tym, bo na forum czytałam o takich dolegliwościach. Poszłam do
ginekologa – usłyszałam, że jestem zdrowa jak ryba. Ale bóle nie ustępowały.
Dostałam skierowanie na USG. Wyszła cysta wielkości 4,5 cm na jajniku. Po 5
miesiącach brania tabletek antykoncepcyjnych nie było poprawy – cysta nie
zmniejszyła się. Zmieniłam lekarza, który przepisał inne tabletki ORGAMETRIL
i po jednym cyklu cysta zniknęła.
Z bólem stawów dałam sobie spokój, chociaż każdej nocy nie mogłam ruszać
rękami, i by zmienić ich ułożenie musiałam pomagać sobie drugą ręką,
najlepiej było w pozycji „niemowlaka” (ręce nad głową). Zaczęły mnie boleć
ręce nie po ciężkiej pracy, ale np po sprzątaniu czy po zrobieniu niedużych
zakupów. Doszło do tego, że w ciągu dnia nie mogłam się ruszać, ryczałam z
bólu (bolały mnie nie tylko stawy rąk, ale wszystkie stawy). Trwało to 2 dni.
Zanim dostałam się do reumatologa bóle przeszły. Po kolejnym badaniu
podstawowym wyniki nie wskazywały, by coś złego się działo w organizmie.
Znowu rehabilitacja - krioterapia – nie było żadnej poprawy.
Aż trafiło się, że z pracy miałam wykonać pewne badanie w laboratorium.
Podczas wykonywania badania moje stawy zatrzeszczały, a pani laborantka w
śmiech, że taka młoda i stawy strzykają. Więc opowiedziałam jej moją
historię – pani od razu wskazywała ma boreliozę. Ale zaczęła od badania: CRP,
antystreptolizynę O – wyniki na „szczęście” (?) negatywne. Zostało do
zrobienia badanie na boreliozę (ELISA) – niestety wynik pozytywny –
potwierdził wszystkie objawy. IgG wysokie, co wskazywało na przedawnioną
sprawę. Niski poziom IgM.
Zaczęłam leczenie w lipsu: Unidox 100 2x dziennie (przez 6 tyg), przerwa 6
tyg i znów antybiotyk: 500mg Azimycin (3 dni) 250 mg azimycin przez 6 dni.
Robiłam jeszcze testy na CPR i chlamydie - wynik ujemny.
Stawy dalej mnie bolą (co 4 tygodnie ból się nasila), ale ból głowy nie jest
tak częsty.
Proszę poradźcie mi jak teraz powinnam się dalej leczyć, bo moja pani doktor
nie ma pomysłu co dalej. Ostatnio byłam u niej i mam sobie odpocząć od
leczenia pół roku!!!!
Proszę też o adres dobrego lekarza. Miałam informację, że w Poznaniu jest
dobry szpital specjalistyczny, ale z Rzeszowa to trochę daleko… może w
Krakowie lub w Warszawie ktoś dobrze leczy.
Mój e-mail: mini77@o2.pl
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: zespoł kanału nadgarstka i mech. obronny organizmu
zespoł kanału nadgarstka i mech. obronny organizmu
zdiagnozowano u mnie coś takiego, ale, jak to w służbie publicznej zdrowia,
nikt nie wyjasnił mi co to jest.
sama zasugerowałal, iż może z powodu wieloletniej pracy przy komputerze.
podobno może tak być.
zasugerowałam też - może od lata trwającego, dzień w dzień, noc w noc
potęznego stresu - takiego, że mam wrażenie, iż siada cała obrona organizmu.
2 lata temu zaczęło się z jednym, potem drugim kolanem.
po ponad rocznej rehabilitacji /inny lekarz proponowal porżnac oba kolana,
ale w Carolina Medical Center, uznano, iż uszkodzenie chrząstek w obu
kolanach nie jest aż tak duże/, mogłam normalnie chodzić i biegac.
w połowie jednak rehabilitacji do artroskopii w jednym kolanie doszło i tak,m
bo odezwała się zmiażdżona nie wiem kiedy ,łękotka.
raptem też zaczeły robić się plamki, dziurki w zębach - w porę wyłapywałam,
ale to był dziw nad dziwy w jakim tempie próchnica atakowala /zawsze mialam
b. zdrowe zęby - duzo mleka, sera w dzieciństwie i tak dalej/
szereg jeszcze innych dolegliwosci, ale teraz, martwi mnie bardzo sprawa obu
dłoni. nie mam już kasy, by znów, jak z kolanami, zrezygnowac z próby
leczenia w państwowej sł. zdrowia.
póki co diagnoza brzmi jak w temacie.
ale nie jest całościowa.
nie wiadomo bowiem czemu puchną mi i drętwieją palce, bardzo bolą przy tym,
co, ponoć, nie jest związane z owym kanałem nadgarstka.
badania krwi pokazują cały czas stan zapalny. czułam sie momentami jak z
grypą - łamanie w kościach, kręgosłup, gorączka..
teraz trochę to przeszlo.
co jest ten zespół kanału nadgarstka ?
mi na to zapodano tabletki przeciw stanom zapalnym, noszenie przy stukaniu
opasek rehabilitacyjnych, leki rozluźniające napięcie mięśni, glukozaminę
doustnie i w postaci maści, seanse z magnetronikiem oraz, jako , zem
alergiczka, także tabletki antyalergiczne.
nic mi to nie pomaga.
głównie, jeśli chodzi o palce wszystkie - zwłaszcza rąk,ale stopy tez bolą.
szczególnie po jakims tam byle jakim śnie /bo nie sypiam, tylko drzemię/ lub
po chodzeniu i , właśnie stukaniu w klawiaturę.
z wolna, porównując leczenie prywatne kolan i wspaniałe efekty, z tym, co
teraz z dłońmi, wpadam w załamkę. acha - sprawy reumatoidalne zostały też
wykluczone i jeszcze jakies badanie krwi super specjalistyczne - z udziałem
przełyku...małpy - też dało wynik ujemny.
pisze enigmatycznie,bo nikt mi niczego nie tłumaczy.
dr od fizjoterapii krytykuje dr od reumatologii, a do tej pierwszej pani
reumatolog musiała mnie skierować, by wypisała skierowanie na 15 minutowe
siedzenie z rękoma pod falami z magnetronica. /reumatologowi teraz nie wolno
wypisać samemu takiego skierowania, zaś, choć pani reumatolog sugerowała co
najmniej 20 seansów codziennie, bez przerwy, nie dało rady, bo jednorazowo
wolno zlecić 10. teraz fizjoterapeutka posłala mnie na jakies lampy - ale
wolne lampy są dopiero w połowie maja. cały czas też dziwi się, ze reumatolog
nie kazała zrobić rtg nadgarstków, gdy tamta z kolei, twierdzi, że nie
trzeba, bo proces chorobowy jest wcześnie wykryty, a rtg robi się, gdy dłonie
są szykowane do operacji. jakiej operacji ?! operuje się te kanały ? jak ?
czy ktos to przechodził ? /
pomóżcie mi, bo nie wiem , co robić. całe lata leczyłam się na depresje -
rzecz jasna, by lekarze wiedzieli co i jak, powiedziałam o tym. pani od
fizjoterapii na pytanie co z tymi palcami, skoro ich stan nie jest wynikiem
choroby nadgarstków, powiedziala mi, że :- Now ie pani, jak to jest a
depresji..
a ja wiem własnie jak to jest.
może być osłabienie, bóle głowy, bezsennosc, miewam zaburzenia łaknienia i
cały ten szajs psychiczny, lecz w tej chwili jestem w remisji choroby, to
raz. po drugie, depresja to nie hipochondria. w tych kolanach , np. ,
chrząstki są naprawdę nieco uszkodzone, ale przebudowa i wzmocnienie mięśni,
wyciszyła ból bez operacji, jak narazie.
wydaje mi się, że stres i stany depresyjne zwyczajnie rujnują moje mechanizmy
odpornościowe - to, co mogloby sie długo jeszcze nie ujawnić - przyatakowało
w sytuacji trudnej psychicznie do zniesienia.
teraz jest tak często, że nie moge stąpnąć nogą, bo bolą mnie palce, lub, gdy
chodzi o dłonie, odkręcić kurka z kranu, butelki z wodą czy nacisnąć klamkę
albo napisac coś ręcznie...
sądziłam, że może jeszcze kręgosłup i choć specjaliści o tym nic - ja sama
zrobiłam rtg kręgoslupa, bo od zawsze był mocno skrzywiony, teraz napisano mi
, iz jest ok - tylko lekkie skrzywienie. tez dla mnie dziwne, bo bóle
kręgosłupa mam od dziecka silne od zawsze lekarz każdy, gdy mnie badal, bez
rtg mówił mi o tym kręgosłupie.
co ja mam zrobić?
może pójsć do jakiegos prywatnego reumatologa? kto zna jakichs naprawdę
dobrych w W-wie ?
ja widzialam u siebie, jak mimo depresji, wspaniale wracały do normy moje
nogi, bo od poczatku i mój ortopeda i rehabilitant zyskali moje zaufanie,
postawiono diagnozę, okazala się sluszną, a mój i ich wysiłek nie poszedł na
marne.
teraz - ból jak był, tak jest, brak w zasadzie diagnozy i na dodatek
podważanie autorytetu jednej pani dr przez drugą...
załatwia mnie totalnie.
boję się, że dojdzie do kompletnej rozwałki, a wtedy i przestanę się
gdziekolwiek leczyć, i wierzyć, że ktoś może pomóc...
no, żebym ja nawet sobie chleba czasem ukroić nie mogła....
masakryczne to jest dla mnie...
pozdr.
aidka Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu


Strona 3 z 3 • Zostało znalezionych 249 wyników • 1, 2, 3